John Frieda Frizz Ease - prostowanie włosów bez prostownicy

Lubicie kręcone loczki czy gładką taflę prostych włosów? Mysia kocha owieczki, ale nie chce wyglądać jak baranek z burzą kędziorków. Codziennie mycie i prostowanie włosów spędzi sen z powiek niejednej pracującej mamie, więc kiedy Mysia dowiedziała się o możliwości prostowania włosów bez prostownicy... zadrżała z podniecenia!


O firmie:

John Frieda już jako 16-latek rozpoczął pracę jako asystent legendy fryzjerstwa lat 70-tych, Leonarda. Jego kariera potoczyła się błyskawicznie. John Frieda jako obiecujący fryzjer współpracował z Vogue'm oraz Harpers & Queen, a jego salon odwiedzały gwiazdy Hollywood, wysoko postawieni Brytyjczycy, a nawet rodzina królewska! Jego ambicje wykraczały daleko poza salon fryzjerski. Kiedy zauważył, że różne typy włosów potrzebują odmiennej pielęgnacji, nawiązał współpracę z chemikami i tak narodziła się marka kosmetyków sygnowanych jego nazwiskiem. 

Obecnie w Polsce dostępne są następujące serie kosmetyków John Frieda - Frizz Ease, Sheer Blonde oraz Brilliant Brunette. Jeśli władacie językiem Szekspira, zapraszamy na oficjalną stronę internetową John Frieda. Jeśli nie, na polski fanpage FB.

O produkcie:

Kosmetykami, które przetestowały Panna Mysia wespół z Babcią Myszą były:
- szampon Flawlessy Straight, 250 ml, cena 35zł,
- odżywka Flawlessy Straight 250 ml, cena 35zł,
- maska do włosów Miraculous Recovery, 150 ml, cena 39zł,
- lakier do włosów Moisture Barrier, 250 ml, cena 39zł.  

Skład kosmetyków znajdziecie na stronie John Frieda.

Nasza opinia:

Seria, którą widzicie na zdjęciach przeznaczona jest do pielęgnacji każdego rodzaju puszących się i niesfornych włosów. Cała linia posiada ładne, ale nierzucające się w oczy opakowania. Informacje o przeznaczeniu oraz sposobie użycia produktów wypisano w języku polskim na naklejkach znajdujących się z tyłu opakowań. I choć Mysia nie cierpi nietrwałych papierowych naklejek, to ich umieszczenie na opakowaniach uznała za rozsądne.


Szampon i odżywka mają wygodne zamknięcie na klik. Maska posiada dość nieporęczne dla mokrych łapek odkręcane wieczko i (o ile Myszy nie dopadła już starcza demencja) nie została zabezpieczona folią. Lakier posiada klasyczne opakowanie, którego używanie nie sprawia kłopotów. Kosmetyki mają lejącą się, ale nieprzeciekającą przez palce konsystencję. Pachną delikatnie, a Myszom aromat przypomina profesjonalne kosmetyki z salonów fryzjerskich.


Szampon i odżywka Flawlessy Straight sprawdzają się doskonale w codziennej pielęgnacji włosów Panny Mysi, która nienawidzi swojej rozwichrzonej we wszystkie strony i puszącej się niemiłosiernie fryzury, która w skrajnych przypadkach wygląda jak natapirowane blond siano. Kosmetyki posiadają kreatynę, dzięki czemu dyscyplinują włosy, zapobiegają ich elektryzowaniu się, a także wygładzają fryzurę. Po ich użyciu włosy są miękkie, sypkie, gładkie i pachnące, a dodatkowo podatne na stylizację. Nie jest to idealnie prosta tafla włosów, którą zapewnia prostownica, jednak efekt ten jest do tego stopnia zadowalający, że Ogoniasta jest w stanie wyjść z domu bez prostowania włosów (co należy określić jako naprawdę wyjątkowe).


Maska do włosów Miraculous Recovery dobrze regeneruje zniszczone rozjaśnianiem i prostowaniem włosy Mysiej Mamy. Po jej nałożeniu suche kosmyki są zregenerowane, a końcówki dużo mniej się łamią. Domyślamy się, że te właściwości kosmetyk zawdzięcza olejkowi z awokado oraz witaminie E.


Lakier do włosów Moisture Barrier  przetestowała Babcia Mysz. Jej codzienna fryzura z misternie ułożoną grzywką to nie lada wyzwanie. Nie każdy lakier sprosta wymaganiom Babci Myszy, która w pracy biega jak przeciąg, popołudniami pieli grządki i przez cały dzień nie zamierza poprawiać fryzury. Szybkoschnący lakier przeznaczony jest do włosów puszących się i niezdyscyplinowanych. Zgodnie z opinią Babci Myszy ładnie nabłyszcza włosy, nie skleja kosmyków i mocno utrwala fryzurę, dzięki czemu nie rozpada się ona nawet podczas wiatru. Dodatkowo, lakier zabezpiecza włosy przed utratą wilgoci i zawiera filtr UV zapewniający kosmykom ochronę przed szkodliwym działaniem słońca.


Ocena Myszy: 5/5

Myszy to stworzenia szczere. Nie będziemy czarować - jeśli Wasze kosmyki układają się w fale albo skręcają w loczki, seria kosmetyków John Frieda Frizz Ease nie wyprostuje ich w magiczny sposób jak prostownica, ale nawilży, zregeneruje, odżywki i wygładzi Wasze włosy. Mysia jest szczerze zachwycona odżywczym działaniem produktów tej marki i z czystym sumieniem może zapewnić, że są to najlepsze kosmetyki do włosów, jakie dotąd przetestowała.

31 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tych kosmetykach, nie mniej jednak zaciekawili mnie działaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz czytam o kosmetykach tej firmy (wiadomo takie magiczne wyprostowanie było by wspaniałe ale skoro działanie pielęgnacyjne mają dobre to może kiedyś wypróbuje jakiś produkt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z natury proste włosy i marzą mi się loki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysiu to jest fryzura ala Król Lew☺. Fajne te kosmetyki się wydają. , szczególnie szampon i odżywka mnie ciekawi☺.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie... lubię Króla Lwa! :)

      Usuń
  5. Mam proste włosy, więc te kosmetyki nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. choć nie mam włosów prostych jak druty to raczej ich nie prostuję, stawiam na naturalność :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używałam maski tylko i super jest dla mnie akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam kręcioły jak owca, ale nie chcę ich prostować. Lubię już to, że się kręcą, ale nie cierpię, jak robi się taki filcowaty puch. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki John Frieda z nowej serii kupisz też w wersji dedykowanej włosom kręconym, czyli uwydatniającej skręt i zapobiegającej puszeniu się włosów.

      Usuń
  9. Fajnie wiedzieć, że takie specyfiki istnieją :)) Nie słyszałam o nich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam dość proste włosy, czasem tylko używam prostownicy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki fajne jednak cena już mniej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dla mnie porzyteczny post:)W końcu od dziecka mam kręcone włosy a nie zawsze mam na taką fryzurę ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. To zestaw idealny dla ujarzmienia mojej szopy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że nie zrobiłaś zdjęcia przed i po :) - bo ja ciągle używam prostownicy i nie wiem czy by się sprawdziło u mnie heh

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam bardzo proste włosy więc obejdzie się bez tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam maskę z tej serii i jest super;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mi się loki marzą ;p więc to produkty nie dla mnie;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi jako osobie "pofalowanej" marzą się niesforne loczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam proste z natury ,wiec problem z glowy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znajdą się wielbiciele tych produktów:) zestaw ciekawy, marki dotąd nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe, ciekawe.. też mam problem z ujarzmieniem mojej blond czupryny ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. hej daj znac czy ten lakier jest wart zakupu bo wlasnie jest w cenie na dowidzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia Mysz była bardzo zadowolona. Myślę, że warto go wypróbować, skoro jest w promocji.

      Usuń

Myszy uwielbiają czytać komentarze! Widząc nową wiadomość, grube Futrzaki przerywają z podekscytowania jedzenie, a reszcie Myszy wesoło merdają ogonki! Dziękujemy!

Copyright © 2016 Mysia Familia , Blogger