Rimmel Wonder'Full vs Lovely Curling Pump Up

Panna Mysia jest typową kobietą, która bez delikatnego makijażu za żadne skarby świata nie wyjdzie nawet do sklepu o bułki albo konfitury do piwnicy. Podstawą jej dziennego make-up'u są rzęsy maźnięte tuszem i pomalowane na różowo usta. Jakiś czas temu przetestowała mascarę Rimmel Wonder'Full. Tusz miał wysoko postawioną poprzeczkę.

tusz do rzęś rimmel wonder'full

Mysia często testuje nowości, ale od wielu lat w jej różowym kuferku kosmetycznym króluje tani i niezaprzeczalnie boski tusz Lovely Curling Pump Up.

O firmie:

Marki Rimmel nikomu przedstawiać nie trzeba, zapraszamy do zapoznania się ze stroną internetową Rimmel London Polska, gdzie znajdują się m.in. opisy ich kosmetyków i tutoriale makijażowe.

O produkcie:

Produktami, które przedstawi Wam Mysia są:
- mascara Rimmel Wonder'Full, 11 ml, około 30 zł,
- mascara Lovely Curling Pump Up, 8 ml, około 9 zł.

Nasza opinia:

Tusz Lovely zamknięto w żółtej tubie ozdobionej niebieskimi i połyskującymi napisami, która szybko wpada w oko. Mascara Rimmel jak większość produktów tej firmy prezentuje się natomiast elegancko i ekskluzywnie. Oba produkty różnią się także pojemnością oraz wyglądem szczoteczki. Najistotniejszą różnicą jest jednak skład obu kosmetyków. Mascara Rimmel zawiera olejek arganowy. Jego zadaniem jest nie tylko pozostawić nasze rzęsy pięknie podkreślone, ale również zregenerowane, nawilżone i odżywione.

Tym, co łączy oba tusze jest materiał, z którego wykonano szczoteczki. Na pierwszy rzut oka są one diametralnie inne. Lovely posiada szczoteczkę cienką i świetnie wyprofilowaną w łuk, której włoski o różnej długości znajdują się na całej powierzchni szczoteczki, co ułatwia użycie mascary. Rimmel niestety ma szczoteczkę grubą, pozbawioną włosków u jej górnego końca, co często jest przyczyną brudzenia powieki podczas wykonywania makijażu. Jednak zarówno Rimmel jak i Lovely posiadają szczoteczki silikonowe, które Mysia uwielbia za ich elastyczność. Niestety, o ile malowanie górnych rzęs przebiega bezproblemowo, o tyle malowanie dolnych rzęs wypada nieco gorzej. Lovely radzi sobie z krótkimi rzęsami doskonale, ale gruba szczoteczka Rimmel doprowadzała Mysię do szału...

tusz do rzęs lovely curling pump up

rimmel mascara z olejkiem arganowym

Efekt końcowy, jaki uzyskujemy po użyciu obu tuszów do rzęs jest niemal identyczny, co możecie zaobserwować na załączonych zdjęciach. Oba produkty pozostawiają rzęsy wydłużone, pogrubione i podkręcone. Dobrze je rozczesują i nie pozostawiają grudek. Różnica tkwi w komforcie użycia - tuszem Lovely można pomalować oko w szybki i prosty sposób. Aby uzyskać ładny wygląd dzięki Rimmelowi, należy wykonać makijaż starannie i z anielską cierpliwością.

rimmel wonder'full jak wygląda na rzęsach

lovely curling pump up jak wygląda na rzęsach

Ocena Rimmel: 4/5
Ocena Lovely: 5/5

Podsumowując, oba produkty przypadły Mysi do gustu, lecz w ostatecznym rozrachunku zwycięża mascara Lovely  Curling Pump Up. Tusz Rimmel Wonder'Full skradł jej serce wzbogaconym o olejek arganowy składzie, silikonową szczoteczką, eleganckim opakowaniem oraz pięknym efektem na rzęsach... jednak mascara Lovely pozwala uzyskać pięknie podkreślone rzęsy jednocześnie zapewniając komfort użytkowania i niską cenę.

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tusz z Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  2. masz piękne oczy, zamierza wypróbować tusz Lovely ale moje otwarte zaskakująco długo są ok, i poczekam aż je zużyję

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie maskara z Rimmela nie zachwyciła :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Pump Up, jak dla mnie jest to jedna z lepszych mascar, tym bardziej za taką cenę. O Rimmelu czytałam już kilka negatywnych opinii, więc na pewno się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też polubiłam się z tuszem Lovely. Tylko po jakimś czasie zaczął mi się nieładnie obsypywać i zasychać w opakowaniu. Ale za taką cenę i efekt na rzęsach, to warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy maskar Lovely, ale rzeczywiście maluje lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mysio jakie oczy piękne masz ;) jestem miło zaskoczona tą lovely, nie mialam nigdy, na oku sie wydaje lepiej nawet.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dowód na to, że tanie nie oznacza gorszego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, ja sama nie używam drogich tuszów, lecz Eveline ma taka jedną serie i swój tusz kupuję za 10 zł, używam go już ponad dwa lata i jestem zadowolona z jego efektu :)

    OdpowiedzUsuń

Myszy uwielbiają czytać komentarze! Widząc nową wiadomość, grube Futrzaki przerywają z podekscytowania jedzenie, a reszcie Myszy wesoło merdają ogonki! Dziękujemy!

Copyright © 2016 Mysia Familia , Blogger