Tisane - balsam do ust w słoiczku

Kto ma problem ze spierzchniętymi lub popękanymi ustami, łapka w górę! Bo Panna Mysia ma dla Was niepozorne maleństwo, w którym drzemie ogromna moc - balsam do ust w słoiczku od Tisane.

krem do ust w słoiczku tisane

O firmie:

Preparat, o którym dziś opowiemy pochodzi od Herba Studio, zakładu położonego w malowniczej, leśnej okolicy Wysogotowa, specjalizującego się w produkcji kosmetyków naturalnych oraz suplementów diety. W ich asortymencie znajdziecie balsamy, kosmetyki do rąk i stóp, preparaty do cery trądzikowej, produkty do pielęgnacji oczu oraz suplementy. Misją firmy jest "nie szkodzić i pomagać uzdrawiającym siłom natury".

Ciekawskich zapraszamy na stronę Herba Studio i Facebook.

O produkcie:

 Kosmetykiem, który przetestowały Myszy jest maleńki:
- Tisane, balsam do ust, pojemność 4,7 g, cena 8-12 zł.

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin.

Nasza opinia:

Kosmetyk, dzięki uprzejmości farmaceutki z pobliskiej apteki, odkryła Panna Mysia szukająca w panice maści kojącej popękane do krwi usta synka.

Mysz, jak przystało na ucznia podstawówki, dużo czasu spędza na placu zabaw. Chłód i wiatr nie są mu obce i źle działają na jego delikatną skórę. Szczególnie narażona na działanie szkodliwych warunków atmosferycznych jest jego buźka, więc bez dobrego kremu do twarzy (patrz: Johnson's Baby Soothing Naturals - krem na zimno i wiatr) i balsamu do ust Mysz się nie obejdzie. Kupując kosmetyk Mysia początkowo nastawiona była do niego sceptycznie. Takie maleństwo ma pomóc jej cierpiącemu dziecku? Okazuje się jednak, że w niewielkim kartoniku ukryty jest plastikowy słoiczek posiadający wielką moc. 

skuteczne sposoby na popękane suche spierzchnięte usta

Balsam Tisane ma zwartą i tłustą konsystencję, która okrywa usta lepką warstwą. Wchłania się dość szybko jak na tak treściwy kosmetyk. Pod wpływem ludzkiego ciepła dobrze się też rozsmarowuje, więc Mały Mysz aplikował go sobie na buźkę samodzielnie. Słoiczek jest mały, ale dzięki temu bez problemu zmieści się do kobiecej torebki albo dziecięcego piórnika. Zapach przypomina wazelinę.

jak pielęgnować suche, spierzchnięte i popękane usta

Jest to kosmetyk naturalny. Zawiera wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego oraz witaminę E. Dzięki temu balsam szybko koi i regeneruje nawet bardzo spierzchnięte i suche usta. Zimno i wiatr sprawiają, że Mały Mysz w okresie jesienno-zimowym oraz wczesnowiosennym ma suche i popękane usta, na których robią się bolesne zajady i rany. Tisane to jedyny kosmetyk, który szybko przynosi mu ulgę. Już po pierwszym dniu stosowania, usta Mysiego Synka zaczęły się goić - zajady, strupki i rany zniknęły, zaś skóra stałą się gładka i miękka. Mazidło chroni przed szkodliwym działaniem czynników pogodowych, można go więc stosować zapobiegawczo przed wyjściem z dzieckiem na spacer. Nadaje się też do leczenia opryszczki oraz gojenia otarć.

Ocena Myszy: 5/5

Balsam do ust Tisane to zdaniem Myszy kosmetyk skuteczny, wielozadaniowy i wydajny. Naturalny skład oraz szybkie i bezkonkurencyjne działanie sprawiają, że Myszy zakochały się w nim do szaleństwa od pierwszego użycia. Tisane uplasował się w ścisłej czołówce mysich hitów i stał się podstawowym elementem mysiej apteczki.

19 komentarzy:

  1. To wspaniale, że pomógł małemu Myszowi ten niepozorny balsam do ust gdy miał problem - suche i popękane usta. =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro Mysiej Rodzince tak pasuje to i ja muszę go w końcu wypróbować i zdradzić swojego Eosa, który aktualnie jest moim numerem jeden. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą, chętnie kupię ten balsamik, bo mój syn też czasami ma spierzchnięte usta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam o tym kosmetyku, jednak sama jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie nie lubię takiej formy aplikacji kosmetyku - zawsze nawłazi mi go pełno pod paznokcie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przekonuje mnie ten balsam. Nie cierpię grzebać w słoiczku... Firma jest mi znana od bardzo dawna, ale wolę typowe pomadki w sztyftach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam, obecnie używam naturalnego masła shea do pielęgnacji ust, polecam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam go ale jeszcze nie używałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myszko moja córa ma to samo, ratowałam Carmexem, ale spróbuję teraz Tisane☺

    OdpowiedzUsuń
  10. zamierzam wypróbować ten balsamik, na razie mam wazelinki floslek i carmex w słoiczku

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię balsamów nakładać palcem jednak jak działa to jestem ZA.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego produktu, ale będę o nim pamiętać. Moja córka ma tendencję do przesuszonych i popękanych warg :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie produkty naturalne :) Dziś tyle chemii we wszystkim, że są dla mnie na top liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, skład to duży plus. :P

      Usuń
  14. Czytam jedynie o nim na blogach, zachęca mnie osobiście do poznania i przekonania, że jest produktem skutecznym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię tą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie widziałam tego produktu, ale przyznam, że jestem skłonna go kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Myszy uwielbiają czytać komentarze! Widząc nową wiadomość, grube Futrzaki przerywają z podekscytowania jedzenie, a reszcie Myszy wesoło merdają ogonki! Dziękujemy!

Copyright © 2016 Mysia Familia , Blogger