Karma dla kotów Leonardo - recenzja

Pan Tygrysek przeszedł chrzest bojowy i stał się pełnoprawnym testerem kocich produktów. Jego wyrafinowane i arystokratyczne podniebienie delektowało się karmą ZOO Hurt dla kotów - Leonardo.

karma dla kotów leonardo recenzja

O firmie:

Karmy Leonardo to zróżnicowany pokarm wyprodukowany z surowców przeznaczonych do konsumpcji dla ludzi. Nie zawiera sztucznych barwników, dodatków smakowych, konserwantów, białka sojowego czy składników modyfikowanych genetycznie. Skład karmy jest natomiast bogaty w mięso (w tym ryby), skorupiaki, ziemniaki, ryż, siemię lniane, otręby owsiane, produkty mleczne i inne cenne dla kociego zdrowia składniki. Szczegółowy opis karm Leonardo znajdziecie na stronie internetowej. W sklepie on-line ZOO Hurt możecie natomiast zaopatrzyć się w produkty dla kotów, psów oraz fretek.

O produkcie:

Pan Tygrysek otrzymał w swojej paczuszce:
- karmę suchą Adult Sensitive z rybami morskimi i ryżem,
- karmę suchą Adult 32/16 z mięsem drobiowym,
- książeczkę z poradami żywieniowymi.

Skład karmy Adult Sensitive - mączka śledziowa (min. 17%); mięso drobiowe (suszone) min. 15%; ryż (min. 15 %); kukurydza; tłuszcz drobiowy; kryl (suszony) min. 4 %; słód żytni; jaja całe (suszone); drożdże piwne; wątróbka drobiowa (hydrolizowana); pestki winogron (odtłuszczone); chleb świętojański (ceratonia); siemię lniane; żelatynowana skrobia; chlorek sodu; frukto-oligosacharydy; ekstrakt drożdży.

Skład karmy Adult 32/1 - mączka z mięsa drobiowego; kukurydza; tłuszcz drobiowy; pszenica; mączka śledziowa; ryż; słód żytni; hydrolizowana wątróbka drobiowa; jajko suszone; drożdże piwne suszone; siemię lniane; chlorek sodu; inulina z cykorii.

Cena za 2-kilogramowe opakowanie jednej karmy to 57,70 zł.

karma dla kotów leonardo składniki

Nasza ocena:

Pan Tygrysek jest rozpieszczonym przez Pannę Mysię kocim arystokratą. Tanią karmę z promocji ostentacyjnie ignoruje albo rozrzuca z pogardą po kuchni i całkowicie unicestwia. Suchą karmę Leonardo Mysia podała mu więc po królewsku - w jego ulubionej misce postawionej na czerwonym szalu, którego zadaniem było ładnie wyglądać na zdjęciach.

Ku powszechnemu zdziwieniu Pan Tygrysek rzucił się na nową karmę z zapałem i smakiem. Po otworzeniu saszetki jedzonko tak zachęcająco pysznie zapachniało, że Rudy Futrzak zaczął pałaszować drobiowe chrupki po prostacku - z podłogi. Lecz niech Was nie zwiedzie ten słodki i radosny pyszczek!  Tygrysek po dobroci smakołyków Leonardo oddać nie zamierzał! Po zaciekłej walce obfitującej w pełne dramatyzmu miałczenie, podrapanej i pogryzionej Mysi udało się przesypać karmę kulturalnie - do miseczki.

karma dla kotów chrupki

Pan Tygrysek schrupał połowę mięsnych kółeczek głośno ciamkając. Kiedy jego brzuszek się zapełnił, Rudy Futrzak ze strachem zorientował się, że reszta przysmaków narażona jest atak innych domowników. Nie chcąc stracić podwieczorku, postanowił schować niezjedzoną karmę przed oczami, pyszczkami i brzuszkami tłuściutkich Futrzaków. Sam środek pokoju gościnnego z rzucającym się w oczy czerwonym szalem wydał mu się miejscem idealnym, więc pospiesznie zakopał miskę z pokarmem pod pstrokatą tkaniną... i przez całe popołudnie pilnował miejsce swoich kulinarnych rozkoszy.
  
dobra karma dla kotów

Ocena Myszy: 5/5

Tak zakończyła się pyszna przygoda Pana Tygryska. Jego brzuszek także powinien być zadowolony, gdyż karmy dla kotów Leonardo obfitują w witaminy, minerały, białko, kwasy tłuszczowe omega-3 oraz olej z kryla. Dzięki nim Tygrysek będzie radosnym kotem o zdrowych zębach, lśniącej sierści i dobrze funkcjonującym układzie pokarmowym. Mniej zadowolona jest Panna Mysia i jej portfel.

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też miałam to napisać :) Kotek najlepiej oceni :)

      Usuń
  2. Widać jak koteczek zjadł ze smakiem ... Śliczny Ten Twój Pan Tygrysek;D

    Może masz ochotę na wzajemną obserwację? jak coś da znać u mnie w komentarzu ::D

    http://razemoceniajmy.blogspot.com/

    Pozdrawiam Cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj rozpieszczacie Trygryska ;) nie będzie pòźniej jadł byle czego ale na pewno wyjdzie mu to na zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny kociak! :) co prawda jestem totalna psiara, ale i koty lubię :D ...choc nie posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahaha!!! :) Ale historia! :) No futrzakowi karma musiała mocno zasmakować :)))
    I teraz Mysia musi postarać się o więcej tego przysmaku ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to już jest, że trzeba chować jedzonko, gdy jest się kotkiem mieszkającym z myszami. ;) Uroczy ten Wasz Leonardo. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten Wasz kot jest przepiękny! Swoją drogą karma dość droga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. teraz dla Kici zamówiłam karme z ROYAL CANIN

    OdpowiedzUsuń

Myszy uwielbiają czytać komentarze! Widząc nową wiadomość, grube Futrzaki przerywają z podekscytowania jedzenie, a reszcie Myszy wesoło merdają ogonki! Dziękujemy!

Copyright © 2016 Mysia Familia , Blogger