Rimmel Wonder'Full vs Lovely Curling Pump Up

Panna Mysia jest typową kobietą, która bez delikatnego makijażu za żadne skarby świata nie wyjdzie nawet do sklepu o bułki albo konfitury do piwnicy. Podstawą jej dziennego make-up'u są rzęsy maźnięte tuszem i pomalowane na różowo usta. Jakiś czas temu przetestowała mascarę Rimmel Wonder'Full. Tusz miał wysoko postawioną poprzeczkę.

tusz do rzęś rimmel wonder'full

Mysia często testuje nowości, ale od wielu lat w jej różowym kuferku kosmetycznym króluje tani i niezaprzeczalnie boski tusz Lovely Curling Pump Up.

O firmie:

Marki Rimmel nikomu przedstawiać nie trzeba, zapraszamy do zapoznania się ze stroną internetową Rimmel London Polska, gdzie znajdują się m.in. opisy ich kosmetyków i tutoriale makijażowe, a także na profil Facebookowy bogaty w nowości, kampanie i konkursy.

O produkcie:

Produktami, które przedstawi Wam Mysia są:
- mascara Rimmel Wonder'Full, 11 ml, około 30 zł,
- mascara Lovely Curling Pump Up, 8 ml, około 9 zł.

Nasza opinia:

Tusz Lovely zamknięto w żółtej tubie ozdobionej niebieskimi i połyskującymi napisami, która szybko wpada w oko. Mascara Rimmel jak większość produktów tej firmy prezentuje się natomiast elegancko i ekskluzywnie. Oba produkty różnią się także pojemnością oraz wyglądem szczoteczki. Najistotniejszą różnicą jest jednak skład obu kosmetyków. Mascara Rimmel w odróżnieniu od innych tuszy na rynku zawiera olejek arganowy. Jego zadaniem jest nie tylko pozostawić nasze rzęsy pięknie podkreślone, ale również zregenerowane, nawilżone i odżywione.

Tym, co łączy oba tusze jest materiał, z którego wykonano szczoteczki. Na pierwszy rzut oka są one diametralnie inne. Lovely posiada szczoteczkę cienką i świetnie wyprofilowaną w łuk, której włoski o różnej długości znajdują się na całej powierzchni szczoteczki, co niewątpliwie ułatwia użycie mascary. Rimmel niestety ma szczoteczkę grubą, pozbawioną włosków u jej górnego końca, co często jest przyczyną brudzenia powieki podczas wykonywania makijażu. Jednak zarówno Rimmel jak i Lovely posiadają szczoteczki silikonowe, które Mysia uwielbia za ich elastyczność. Niestety, o ile malowanie górnych rzęs przebiega bezproblemowo, o tyle malowanie dolnych rzęs wypada nieco gorzej. Lovely radzi sobie z krótkimi rzęsami doskonale, ale gruba szczoteczka Rimmel doprowadzała Mysię do szału...

tusz do rzęs lovely curling pump up

rimmel mascara z olejkiem arganowym

Efekt końcowy, jaki uzyskujemy po użyciu obu tuszów do rzęs jest niemal identyczny, co możecie zaobserwować na załączonych zdjęciach. Oba produkty pozostawiają rzęsy wydłużone, pogrubione i podkręcone. Dobrze je rozczesują i nie pozostawiają grudek. Różnica tkwi w komforcie użycia - tuszem Lovely można pomalować oko w szybki i prosty sposób. Aby uzyskać ładny wygląd dzięki Rimmelowi, należy wykonać makijaż starannie i z anielską cierpliwością.

rimmel wonder'full jak wygląda na rzęsach

lovely curling pump up jak wygląda na rzęsach

Ocena Rimmel: 4/5
Ocena Lovely: 5/5

Podsumowując, oba produkty przypadły Mysi do gustu, lecz w ostatecznym rozrachunku zwycięża mascara Lovely  Curling Pump Up. Tusz Rimmel Wonder'Full skradł jej serce wzbogaconym o olejek arganowy składzie, silikonową szczoteczką, eleganckim opakowaniem oraz pięknym efektem na rzęsach... jednak mascara Lovely pozwala uzyskać pięknie podkreślone rzęsy jednocześnie zapewniając komfort użytkowania i niską cenę.

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tusz z Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  2. masz piękne oczy, zamierza wypróbować tusz Lovely ale moje otwarte zaskakująco długo są ok, i poczekam aż je zużyję

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie maskara z Rimmela nie zachwyciła :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Pump Up, jak dla mnie jest to jedna z lepszych mascar, tym bardziej za taką cenę. O Rimmelu czytałam już kilka negatywnych opinii, więc na pewno się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też polubiłam się z tuszem Lovely. Tylko po jakimś czasie zaczął mi się nieładnie obsypywać i zasychać w opakowaniu. Ale za taką cenę i efekt na rzęsach, to warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy maskar Lovely, ale rzeczywiście maluje lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mysio jakie oczy piękne masz ;) jestem miło zaskoczona tą lovely, nie mialam nigdy, na oku sie wydaje lepiej nawet.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dowód na to, że tanie nie oznacza gorszego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, ja sama nie używam drogich tuszów, lecz Eveline ma taka jedną serie i swój tusz kupuję za 10 zł, używam go już ponad dwa lata i jestem zadowolona z jego efektu :)

    OdpowiedzUsuń

Myszy uwielbiają czytać komentarze! Widząc nową wiadomość, grube Futrzaki przerywają z podekscytowania jedzenie, a reszcie Myszy wesoło merdają ogonki! Dziękujemy!

Copyright © 2016 Mysia Familia , Blogger